Planowanie sprzyja samokontroli – w jaki sposób łatwiej dotrzymać postanowienia?

Badania nad samokontrolą, samoregulacją, podejmowaniem i utrzymaniem działania to jeden z najprężniej rozwijających się obszarów psychologii. Jest też bardzo „wdzięczny”, ponieważ odwołuje się między innymi do sfer takich, jak utrzymywanie diety czy podejmowanie aktywności fizycznej. Według najnowszych doniesień i publikacji, wbrew powszechnej opinii, samokontrola nie jest zasobem skończonym. Oznacza to, że jej pokłady są niewyczerpywalne, jednak istnieją okoliczności, w których zdecydowanie trudniej jest z niej „korzystać”. Ma to miejsce szczególnie wieczorem i w momentach, w których jesteśmy zmęczeni.

W artykule opublikowanym na łamach ”Trends in Cognitive Sciences” opisano, że planowanie pomaga w utrzymaniu działania i w powstrzymywaniu się przed pokusami. Pokusa oznacza wszystko to, co pociąga nas, a z jakichś powodów jest niewłaściwe lub niepożądane na poziomie poznawczym. Pokusą dla osoby na diecie może być batonik, dla kogoś pokusą może być kupno kolejnej pary butów, niepójście na trening itp. Według naukowców, jeżeli będziemy planować aktywność związaną z naszymi celami (na przykład: Przebiec 6 kilometrów dwa razy w tygodniu – w czwartki i w soboty), mimo zmęczenia łatwiej nam będzie plan zrealizować.

Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób formułujemy cele. Nawet długoterminowy cel może zostać określony w sposób jasny i precyzyjny. Im więcej szczegółów zawrzemy w postanowieniu, tym trudniej będzie nam znaleźć tzw. furtkę do tego, aby celu nie realizować. Jeżeli za cel postanowimy sobie „więcej ćwiczyć”, to brak precyzji daje pole do swobodnej interpretacji tego, co w zakresie celu się znajduje. Czy więcej oznacza codzienne wykonywanie treningu, który trwa przynajmniej 40 minut? A może więcej oznacza spacer nordic walking raz na dwa tygodnie? Jeżeli natomiast powiemy sobie „Od najbliższego poniedziałku na śniadanie zamiast jedzenia białego pieczywa będę pić codziennie koktajl owocowy” określamy dokładnie czas, ilość, jakość i nie mamy pola do tego, aby wycofać się w jakiejś części z postanowienia.

Samokontrola jest trudna, szczególnie gdy jesteśmy zmęczeni. Nie oznacza to jednak, że jej zasoby wyczerpują się do zera. W obliczu zmęczenia łatwej rezygnujemy bowiem z zadań nieobowiązkowych. Ujęcie zadania w planie taki obowiązek jednak rodzi, co zwiększa szansę na wytrwałość.

Co jednak zrobić, gdy mamy poczucie, że nie jesteśmy w stanie wykonać zadania w ramach realizacji naszego postanowienia? Warto zrobić sobie przerwę. Zasoby samokontroli są odnawialne, działają podobnie jak mięśnie. Wypoczynek jest równie ważny, jak sam trening i tak samo jest w przypadku samokontroli. Przerwa w koncentrowaniu się na realizowaniu celu sprzyja regeneracji zasobów. Jeśli jednak sama przerwa nie wystarcza, warto znaleźć sposób na to, aby przedefiniować nieco postanowienie tak, aby z „muszę” stało się „chcę” i „lubię”. Czy nie łatwiej jest dążyć do celu, który lubimy? Jeżeli twoim założeniem jest „żyć zdrowo”, pomyśl jakie korzyści, ale też jakie przyjemności są z tym związane. Dla osoby, która lubi biegać, jogging staje się sposobem wypoczynku, realizacją pasji i przerwą od codzienności.

Wygląda więc na to, że podstawą jest zastanowienie się nad tym, czego chcemy, co lubimy, co sprawia nam przyjemność i będzie dla nas dobre, a następnie znalezienie takiego sposobu i takiej metody, która umożliwi optymalne wykorzystywanie zasobów samokontroli.

 

Chcesz odpowiedzieć?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.

Podobne artykuły