Odraczanie gratyfikacji – klucz do samokontroli?

Coraz częściej mówi się i słyszy o sile woli, dzięki której możemy wytrwać w postanowieniach noworocznych, zrzucić zbędne kilogramy przed wakacjami, powstrzymać się przed jedzeniem słodyczy lub rzucić palenie papierosów. Prokrastynacja? Dzięki samokontroli nie będzie problemem. Podobnie jak oszczędzanie pieniędzy i osiąganie wszelkich celów, jakie sobie wyznaczamy.

W 2011 roku 27 procent respondentów narodowej ankiety Stress in America, którą regularnie przeprowadza Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, wskazało brak silnej woli jako główną barierę, którą chcieliby przezwyciężyć w życiu. Okazuje się też, że wielu badanych określa brak samokontroli jako przyczynę niepowodzeń i dokonywania niewłaściwych wyborów. Większość jest jednocześnie przekonana, że samokontrola jest zasobem, który można zyskać, umiejętnością, której można się nauczyć. Pogląd ten potwierdzają wyniki badań, które w większości wskazują, że samokontrola (jej „moc”) może powiększać się w wyniku pewnego rodzaju treningu. Krótko mówiąc, możemy ćwiczyć samokontrolę. Roy Baumeister porównał ją kiedyś do mięśnia, który może być trenowany, może stawać się silniejszy i bardziej wytrzymały. Ta metafora bardzo do mnie przemawia. Skoro badacze twierdzą, że możemy nabywać tak istotny z punktu widzenia wielu ludzi zasób, jak to robić?

Odraczanie gratyfikacji

Pewne jest jedno. Samokontrola nie pojawia się sama z siebie i nie wystarczy czekać, aby z czasem jej zasoby się powiększały. Jednym z „treningów” jest odraczanie gratyfikacji. Proces ten badał już w latach 60-tych Walter Mischel, który przeprowadził test pianki (tzw. marshmallow test). Eksperyment ten jest dziś bardzo często przywoływany przez wielu badaczy, trenerów rozwoju osobistego czy coachów jako dowód na to, że „siła tkwi w nas”. Na czym polegało samo badanie? Mischel proponował dzieciom możliwość zjedzenia jednej pianki teraz lub zaczekanie przez chwilę na powrót badacza (psycholog wychodził z pomieszczenia) i w zamian możliwość zjedzenia dwóch pianek. Podczas gdy psycholog przebywał na zewnątrz, pianka leżała na stole, tuż „pod nosem” dziecka, stanowiąc pokusę. Dzieci mogły skorzystać z dzwonka, na dźwięk którego wracał psycholog. Po użyciu dzwonka dzieci mogły zjeść jedną piankę.

Dzieci, które umiały oprzeć się pokusie odraczały chwilową przyjemność czekając jednocześnie na większą nagrodę (dwie pianki). Przekładając to na inne pokusy, palacze opierają się pokusie zapalenia papierosa, dzięki czemu są zdrowsi i prawdopodobnie dłużej żyją, opieramy się kupowaniu kolejnych rzeczy, dzięki czemu oszczędzamy na komfortową emeryturę.

Mischel tłumaczył mechanizm odraczania gratyfikacji tym, że istnieją dwa systemy podejmowania decyzji. Pierwszy to system oparty na wiedzy dotyczącej odczuć, wrażeń, emocji i celów. Związany jest ze sferą poznawczą i jest refleksyjny. Wiemy, że nie powinniśmy jeść pianki lub nie warto jej jeść, ponieważ za jakiś czas otrzymamy większą nagrodę. Jeśli jednak system refleksyjny zawiedzie, do głosu dochodzi afekt. Drugi system, oparty na emocjach odpowiedzialny jest za szybkie, impulsywne reakcje. Gdy kierujemy się tym systemem, nie myślimy o konsekwencjach podejmowanej decyzji. Do głosu dochodzi on właśnie wtedy, gdy zawiedzie samokontrola lub gdy jej zasoby są niewystarczające, a pokusa zbyt silna. W praktyce można więc uznać, że stojąc przed jakimkolwiek wyborem w obliczu pokusy na jednym ramieniu mamy podpowiadającego nam dobrego duszka (system refleksyjny), a na drugim diabełka (system impulsywny).

Badania Mischela nie dotyczyły jedynie mechanizmu powstawania i działania samokontroli. Psycholog zaobserwował interesujące związki pomiędzy samokontrolą i sukcesami w szkole dzieci, które uczestniczyły w badaniu. Osoby, które potrafiły odraczać gratyfikację miały lepsze oceny i osiągały wyższe wyniki punktowe w egzaminie odpowiadającym polskiej maturze. Osoby te cechowało lepsze radzenie sobie ze stresem i wyższy poziom koncentracji.

 

Chcesz odpowiedzieć?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.

Podobne artykuły