O mitach dotyczących kontrolowania emocji

Choć emocje wpływają właściwie na każdy aspekt naszego życia i na wszystko, co robimy, wiele osób poświęca mało czasu i przestrzeni na to, aby o nich myśleć i rozmawiać. Czasami wydaje się wręcz, że powiedzenie o swoich emocjach jest „przyznaniem się” do czegoś i okazaniem słabości. Zamiast mówić „jestem smutna/-y”, mówimy na przykład „mam ściśnięte gardło” albo „ścisk w żołądku” aby nie opisać jednoznacznie stanu emocjonalnego. Tymczasem to określenie tego, jak reaguje ciało, a nie zdefiniowanie doświadczanej emocji. Żeby móc mówić o swoich emocjach, trzeba umieć je identyfikować i interpretować. Problem w tym, że często nie wprowadzamy w wychowaniu dzieci „edukacji emocjonalnej”. Zakładamy raczej, że z biegiem lat dzieci nauczą się, poprzez procesy społeczne i obserwację, czym są emocje, jak je interpretować i wyrażać. To z kolei sprzyja pojawianiu się niewłaściwych wzorców w tym obszarze.

Gotowość do wyrażania emocji i sposób mówienia o nich zależy w dużej mierze także od kultury, od społeczeństwa, wieku, wyznania, a także języka, w jakim się porozumiewamy. Wszystkie te czynniki powodują, że postrzeganie emocji i rozumienie ich roli w naszym życiu uważamy za trudne. Emocjom towarzyszy wiele mitów, o których często mówią psychologowie i psychoterapeuci, dlatego i my spróbujemy je do pewnego stopnia zweryfikować.

1. Nie potrafię kontrolować emocji.

W kontekście swoich emocji nie musisz być pasywna/-y. Wiele osób uważa, że jeżeli doświadcza jakiegoś stanu emocjonalnego, tak jest i już – nie ma na to wpływu. Tymczasem warto pamiętać o tym, że jeżeli doświadczasz obniżonego nastroju i czujesz się gorzej, możesz podjąć działania, które pomogą ci poprawić nastrój i samopoczucie. Możesz także radzić sobie konstruktywnie ze złością. Z jednej strony są to czynności, które możesz wykonać, z drugiej oczywiście zmiana przekonań, zachowań i postaw, w których często wartościowa jest pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna.

2. Powinnam czuć się inaczej.

Choć masz kontrolę nad własnymi emocjami, warto pamiętać o tym, że emocje, które odczuwasz nie są złe. Jeśli się pojawiają, jest jakaś przyczyna, gdzieś znajduje się źródło. „Wiem, że nie powinienem tak się denerwować.”, „Wiem, że powinnam się bardziej cieszyć” – często mówmy tak do samych siebie. Tymczasem zamiast dostrzegać w sobie to, co możesz poprawić lub zmienić, spróbuj zaakceptować to, jak się czujesz i przyjrzeć się temu, skąd biorą się takie, a nie inne emocje. Warto dać sobie przestrzeń do odczuwania i przeżywania emocji.

3. Wygadam się, wyrzucę to z siebie i będzie mi lepiej.

Jeśli masz zły dzień w pracy, jeśli spotkało cię coś przykrego, warto dać sobie przestrzeń do tego, aby złapać odrobinę dystansu. Wbrew pozorom, jak pokazują badania, „wygadanie się” nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Warto skupić się na tym, aby rozpoznać emocje, jakich doświadczasz, zinterpretować je i zachować się konstruktywnie – być blisko siebie. Okazuje się bowiem, że wyrzucanie z siebie trudnych emocji często powoduje, że dłużej kotwiczymy przy trudnych przeżyciach i utrudnia nam to przepracowanie takiego doświadczenia.

4. Kontrolowanie emocji jest złe.

To zależy, co rozumiesz pod pojęciem „kontrolowania”. Zazwyczaj chodzi bowiem o regulację emocji lub, jak czasami się mówi, zarządzanie emocjami. To oznacza przede wszystkim dawanie sobie prawa do odczuwania emocji, także trudnych. Regulacja emocjonalna to jedna z podstawowych cech siły mentalnej i niezwykle cenny zasób, który przyczynia się do budowania dobrostanu psychicznego.

5. Nie poradzę sobie z trudnymi emocjami.

Takie przekonanie – wątpienie w to, że możesz poradzić sobie ze smutkiem, złością, gniewem czy strachem powoduje, że możesz zacząć stosować strategie unikania. Możesz doświadczać też trudności na poziomie pewności siebie i obniżonego poczucia własnej wartości. Dlatego warto pracować nad sposobami radzenia sobie z trudnymi emocjami i rozwijać takie metody, które pomogą ci budować świadomą regulację emocji. Tu także bardzo cenne jest wsparcie specjalistyczne.

6. Okazywanie emocji jest dowodem słabości.

Bycie świadomym swoich emocji, regulacja emocji i zdolność do ich rozpoznawania i interpretowania to cenne zasoby. Inteligencja emocjonalna, bo w dużej mierze to o niej piszemy, pomaga nie tylko w budowaniu relacji z innymi ludźmi. Sprzyja także w lepszym radzeniu sobie na przykład w środowisku zawodowym, w sporcie, w realizowaniu pasji czy tworzeniu związków. Zdolność do wyrażania emocji przyczynia się do budowania zaufania i porozumienia, a to bardzo ważne sfery. Nie jest to dowód słabości.

 

Chcesz odpowiedzieć?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.

Podobne artykuły