O cennej umiejętności stawiania siebie na pierwszym miejscu

Większość z nas od dzieciństwa uczona jest, że warto być altruistycznym, pomocnym i wspierającym. Rzecz w tym, że czasami stajemy się tak bardzo obecni dla innych, że przestajemy być dla siebie. Nie chodzi tu bynajmniej o egoizm czy bycie samolubnym, a zdrową sztukę stawiania siebie na pierwszym miejscu. Po co? Po to, aby móc komfortowo funkcjonować w społeczeństwie, nawiązywać satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi, odczuwać satysfakcję z życia i osiągnąć dobrostan. Wszystko sprowadza się do tego, aby znać siebie i dbać na wielu płaszczyznach. Począwszy od zaspokajania potrzeb fizjologicznych, poprzez medytację, podróże, realizowanie pasji, po zaspokojenie potrzeb emocjonalnych i samorealizacji. Dlaczego to takie ważne? Oto kilka najważniejszych powodów.

Zmęczeni i wyczerpani nie mamy wiele do zaoferowania. Kiedy wypełniamy swój czas obowiązkami, a naszemu życiu bardzo często towarzyszy stres i napięcie, trudno nam komfortowo funkcjonować w relacjach z innymi. Gdy jesteśmy wypoczęci i szczęśliwi, nie tylko my, ale także nasi bliscy odczuwają większy komfort i satysfakcję z relacji. My sami zresztą wypoczęci szybciej osiągamy satysfakcję w życiu osobistym czy zawodowym.

Pasja i satysfakcja „ładują nasze akumulatory”. Gdy robimy to, co lubimy i to, co sprawia nam przyjemność, w pewnym sensie tankujemy nasz zbiornik pozytywnej energii i sił witalnych. Dbanie o siebie i zaspokajanie własnych potrzeb pozytywnie wpływa na jakość naszej pracy czy zaangażowania w relacje. Korzystnie wpływa na wszystkie obszary naszego życia, ponieważ mamy więcej siły, zasobów do działania i jesteśmy w lepszym nastroju.

W codziennym pędzie gubimy siebie. Zaczynamy poświęcać mniej czasu ważnym relacjom, odsuwamy na bok pasje i zainteresowania, nie zaspokajamy naszych podstawowych potrzeb. Pogarsza się nasz nastrój, efektywność, a także zdrowie. Przestajemy być uważni na siebie, na bliskich i otaczający nas świat. Przestajemy zauważać samych siebie i nie traktujemy siebie z miłością. Nie jest to dobry obraz, prawda?

Wypalamy się, gdy nie zaspokajamy własnych potrzeb. Jeśli na przykład rodzice poświęcają sto (a nawet sto dziesięć) procent swojego czasu i zaangażowania dzieciom, w pewnym momencie często stają się zmęczeni i zniechęceni. Nie oznacza to, że nie kochają dzieci, ale że są tak zaangażowani, że nie posiadają przestrzeni dla siebie. Na to, aby zadbać o siebie w różnych kontekstach. Gdy nie jesteśmy blisko siebie, przestajemy być uważni także w relacjach, stajemy się rozdrażnieni, zmęczeni, wiele rzeczy przestaje sprawiać nam przyjemność. Rodzicielstwo to jeden z obszarów. Podobnie dzieje się z pracą czy z wyczynowym uprawianiem sportu. Warto dbać o równowagę.

Poddajemy wewnętrznemu krytykowi. Czyli temu głosowi w naszej głowie, który wzbudza w nas poczucie winy i inne trudne emocje. Wpływa na to, że obniża się nasza samoocena i poczucie satysfakcji z życia. Co ciekawe, dzieje się tak także w tedy, gdy staramy się być pomocni, zaangażowani i uważni na innych. Gdy gubimy w tym siebie, w pewnym momencie nasze zasoby się kończą. Zaczynamy zadawać sobie pytania, czy to na pewno życie, którego chcieliśmy? Czy robimy to, co lubimy? Czy czujemy się spełnieni? Pojawiają się wątpliwości i rozczarowanie. Ponieważ nie obdarzamy siebie miłością, nie jesteśmy dla siebie najważniejsi.

Zagubienie się w codziennym pędzie pozbawia nas uważności. Przede wszystkim na samego siebie i własne potrzeby. To drobne rzeczy takie, jak zauważanie tego, na co mamy dziś ochotę, czego nam brakuje. To sprawianie sobie drobnych przyjemności i mówienie innym miłych rzeczy. To obserwacja siebie i słuchanie własnego ciała i umysłu.

Dopada nas stres. I to stres tego rodzaju, który utrudnia funkcjonowanie, a czasami nawet paraliżuje. Napięcie, poświęcanie się dla innych, codzienny pęd, bez dbania o siebie bardzo często odbijają się na naszym zdrowiu, właśnie z powodu nawarstwiającego się, ciągłego stresu.

 

Chcesz odpowiedzieć?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.

Podobne artykuły