Jak bycie obecnym „tu i teraz” pomaga w osiągnięciu szczęścia?

Współczesne życie, pełne wyzwań, napięcia, osiągania celów i stresu sprawia, że coraz częściej borykamy się z trudnościami w relacjach z najbliższymi i coraz częściej obniża się nasza efektywność. Co ważne, płacimy za to cenę także „w szczęściu”, co potwierdzają badania. Naukowcy z Harvard University przeprowadzili badanie z udziałem 2250 osób w wieku 18-88 lat. Wykazało ono między innymi, że osoby badane, które błądziły myślami i nie były skupione na bieżących zadaniach czy konwersacjach były mniej szczęśliwe od tych, które były…obecne – w szerokim kontekście tego słowa. Podobne wyniki badań przedstawili zresztą naukowcy z University of California. Wskazują, że pewnego rodzaju rozproszenie w codziennym życiu wpływa negatywnie na poczucie satysfakcji i szczęścia. Może się ono objawiać między innymi tym, że coraz trudniej jest nam koncentrować się na bieżącej czynności, być realnie obecnym w rozmowie czy w relacji, sprawnie identyfikować i interpretować emocje. Naukowcy z Kalifornii sprawdzili to „rozproszenie” i wykazali, że coraz trudniej jest nam być obecnymi. Ta trudność, choć wydaje się być związana z koncentracją i umiejętnościami poznawczymi, wpływa także na nasze poczucie satysfakcji i zadowolenia z życia. Słowem – na poczucie szczęścia. Bywamy tak rozproszeni, zajęci i zaabsorbowani wyzwaniami, problemami, bodźcami (urządzenia mobilne!), że przestajemy być zaangażowani. W emocje, w relacje, w siebie. Jak więc sobie z tym radzić? Oto kilka bardzo prostych nawyków i postaw, które mogą w tym pomóc.

1. Zacznij zauważać to, jak mało zauważasz. W ciągu dnia, podczas wykonywania rutynowych czynności i w przypadkowych momentach próbuj „włączać” obserwację. Rozglądaj się, dostrzegaj detale. Gdy z kimś rozmawiasz, zacznij spostrzegać to, jak dana osoba jest ubrana, jaką ma mimikę, jak się porusza. Spróbuj wypracować w sobie nawyk obserwowania i nierozpraszania się.

2. Wypracuj „przełącznik”. Choć związek rozproszenia z obniżonym poczuciem satysfakcji i szczęścia w życiu wydaje się być nieco „naciągany”, badania go potwierdzają. Wskazują na niego także obserwacje psychologów i psychoterapeutów. Między innymi dlatego coraz częściej w pracy z pacjentami zachęca się ich do stosowania tak zwanej uważności, czyli bycia blisko siebie. Jednocześnie, aby być obecnym „tu i teraz” zachęca się ich do wyobrażania sobie, że posiadają pewien przełącznik. Uruchamia się go na przykład, gdy angażujemy się w jakąś rozmowę. Wówczas włączamy tryb skupienia tylko na rozmowie i rozmówcy. Reszta się nie liczy. Gdy masz do wykonania jakieś zadanie, użyj przełącznika, który skupi twoją uwagę tylko na tej czynności. Podobną metodę stosują profesjonalni sportowcy, którzy w ten sposób „przełączają” się w tryb rywalizacji podczas zawodów, odcinając się od bodźców zewnętrznych.

3. Podążaj głębiej. Rozpraszacze to naturalna część życia. Podobnie sytuacje i niezliczone bodźce, które wiążą się z życiem we współczesnej cywilizacji. Staraj się organizować sobie czas bez urządzeń mobilnych. Czas dla rodziny, dla bliskich – bez pracy i innych obowiązków. Poświęcaj się wykonywanej czynności w stu procentach i staraj się minimalizować bodźce, które mogą cię rozproszyć. Bardzo dobrze wpływa na nas kontakt z przyrodą, który wycisza i pozwala skupić myśli i emocje.

 

Źródła:

Steve Bradt, ‘Wandering Mind Not a Happy Mind’, Harvard Gazette, 11 November 2010, news.harvard.edu/gazette/story/2010/11/wandering-mind-not-a-happy-mind

Ian Hardy, ‘Losing Focus: Why Tech is Getting in the Way of Work’, BBC News, 8 May 2015, www.bbc.co.uk/news/business-32628753, based on studies by Professor Gloria Mark, Donald Bren School of Information and Computer Sciences, University of California.

Chcesz odpowiedzieć?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.

Podobne artykuły