[FILM] „Road To Rio” – droga Mai Włoszczowskiej do srebrnego medalu w Rio

Lubię tego typu produkcje. Osobom, które nie znają profesjonalnego sportu pokazują, jak wielki wysiłek musi włożyć zawodnik w zrealizowanie, często najważniejszego, celu w karierze i spełnienie marzeń. Widzowie mają też okazję zobaczyć, jak wiele osób zaangażowanych jest w proces szkoleniowy, którego efektem ma być sukces jednego zawodnika czy drużyny. Ci, którzy znają sport lub są z nim związani mogą zobaczyć, w jaki sposób podchodzą do niego najwięksi mistrzowie. Ile poświęcają, jak trenują, w jaki sposób radzą sobie w kryzysach.

Lubię takie filmy także dlatego, że są doskonałą okazją do zwiększania świadomości społecznej. „Road To Rio” opowiadający o drodze Mai Włoszczowskiej i Kross Racing Team do srebrnego medalu igrzysk olimpijskich pokazuje przede wszystkim, jak ważna jest determinacja, ile znaczy profesjonalizm i zespół fachowców współpracujących z zawodnikiem. Dużo w nim psychologii. Widzimy, że w drodze na sportowy szczyt liczy się każdy szczegół, a najmniejszy błąd może kosztować na przykład utratę medalu mistrzostw świata.

 

Kiedy patrzę wstecz, na ostatnie 10-20 lat polskiego sportu, wydaje mi się, że Adam Małysz zrobił dla rozwoju psychologii w sporcie najwięcej spośród wszystkich sportowców. To on, jako pierwszy, mówił o tym, że przygotowanie mentalne jest ważnym czynnikiem, który pomaga w osiągnięciu sukcesu w sporcie. To właśnie Małysz podkreślał, że nie jest właściwym myślenie o tym, aby wygrać zawody czy zwyciężyć w końcowej klasyfikacji Pucharu Świata. Kluczowe jest za to podejście mówiące: „Chcę oddać dwa jak najlepsze skoki”. Tu i teraz, w danym konkursie. To samo po wyścigu w Rio powiedziała Maja Włoszczowska: „Chciałam pojechać perfekcyjny wyścig”. Pojechała.

W filmie słyszymy między innymi motto Mai Włoszczowskiej, które przekazał jej Marek Galiński: „Just do your job”. czyli „Rób swoje, resztą się nie przejmuj”. O tym także mówi srebrna medalistka z Rio. Opowiada, że podczas startów – nie tylko w wyścigu podczas igrzysk, ale i w trakcie przygotowań do najważniejszej imprezy czterolecia – stara się opanować stres, odseparować od tego, na co nie ma wpływu: od mediów, od świata zewnętrznego, od rangi zawodów i zamieszania im towarzyszącego. Skupia się na tym, co wie, że zrobiła i na tym, co ma do zrobienia podczas danego wyścigu. Po to, aby pojechać perfekcyjnie. Takie słowa, takie podejście są niezmiernie ważne dla zwiększania świadomości wszystkich młodych zawodników, rodziców czy trenerów.

„Road To Rio” to także opowieść o motywacji i o przezwyciężaniu trudności w drodze do spełnienia marzeń. Maja Włoszczowska ma za sobą kilka bardzo trudnych momentów, a jednak z każdej takiej sytuacji wychodziła silniejsza i bogatsza o kolejne doświadczenia. Takie radzenie sobie z niepowodzeniami czy kontuzjami to duża sztuka, która charakteryzuje najlepszych sportowców. Tego także mogą uczyć się wszyscy adepci sportu – wszyscy, którzy chcieliby doświadczyć uczucia spełnienia i satysfakcji po spełnieniu sportowego marzenia. Magia – tak opisuje ten stan Maja Włoszczowska.

 

fot. polskieradio.pl

 

Chcesz odpowiedzieć?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką.

Podobne artykuły